odswiezylam maszyne,
wyciagnelam szmatki, olej, nici, igly...
czyszcze i delikatnym ruchem zlamalam igle w maszynie..?! hmmm mozna? mozna.. :/
wymieniona, gotowa do szycia ;)
a T. przy okazji troszke sie pobawi, "koci" ostatnio no.1
potem szycie :D
i to co powstalo na Taszuni <3
a jak wstanie uciekamy na spacer :)
* * *
komin part II (16.10.2013, 21:35)
a dzien pozniej kolejny komin ;)
na zmiane :)
wyglada o tak:
komin part II (16.10.2013, 21:35)
a dzien pozniej kolejny komin ;)
na zmiane :)
wyglada o tak:
nie zgadzam sie na kopiowanie,
wykorzystywanie i
jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec!









Witaj:) Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award
OdpowiedzUsuńhttp://little-dream-101.blogspot.com/
Zapraszam do zabawy! :)
Kominy cudne, zwłaszcza ten pierwszy, chciałabym taki dla Mi <3 Naprawdę cudo, milusi mięciusi i kolorki mmmm :] U nas numero uno są samochody.
OdpowiedzUsuńSuper kominy! A jakie milusie *.* Chyba maszyna powinna być częściej używana bo super rzeczy spod niej wychodzą :D Pozdrawiam :) i zapraszam do mnie: http://vaylebyme.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuje za miłe słowa <3 i za nominacje :)
OdpowiedzUsuńostatnio miałam problemy techniczne z komputerem, nadrabiam zaległości ;)