wtorek, 15 października 2013

komin


odswiezylam maszyne,

wyciagnelam szmatki, olej, nici, igly...

czyszcze i delikatnym ruchem zlamalam igle w maszynie..?! hmmm mozna? mozna.. :/

wymieniona, gotowa do szycia ;)

a T. przy okazji troszke sie pobawi, "koci" ostatnio no.1







potem szycie :D
i to co powstalo na Taszuni <3



a jak wstanie uciekamy na spacer :)

 * * *



komin part II (16.10.2013, 21:35)

a dzien pozniej kolejny komin ;)

na zmiane :)

wyglada o tak:



nie zgadzam sie na kopiowanie, 
wykorzystywanie i 
jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec!



4 komentarze:

  1. Witaj:) Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award
    http://little-dream-101.blogspot.com/
    Zapraszam do zabawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kominy cudne, zwłaszcza ten pierwszy, chciałabym taki dla Mi <3 Naprawdę cudo, milusi mięciusi i kolorki mmmm :] U nas numero uno są samochody.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super kominy! A jakie milusie *.* Chyba maszyna powinna być częściej używana bo super rzeczy spod niej wychodzą :D Pozdrawiam :) i zapraszam do mnie: http://vaylebyme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo dziękuje za miłe słowa <3 i za nominacje :)
    ostatnio miałam problemy techniczne z komputerem, nadrabiam zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń