moze w pokoju Nataszki uda się zrobić większy
ale narazie mini domek dla mini lalek ;)
zwykły drewniany
troszkę ozdobiony
na początku wygladał tak
mój maleńki pomocnik wybierał materiały ;)
potem domek zaczął nabierać kolorów:
trochę po mamusi poprawić trzeba :)
i całość wygląda tak:
a potem:
i Taszunia rodzinkę dobrała, szoook
wołała "mamusia, tatuś i mała dzidzia"
myślałam, że nas woła
ale nie, Ona kogoś innego miała na myśli
i rodzinką zrobiła ;)
a potem tatuś, ten większy, prawdziwy
kociaka od babci przyniósł
i zabawa na całego:
a jak szukała głowy :D
uwaga!
kotek żyje, nic mu nie jest, radził sobie nieźle, zna wszystkie skrytki
nawet ja nie wiedziałam o ich istnieniu :P
ale nie wiem czy będzie chciał wrócić, bo "opom" nie było końca..
opa, opa, aja, aja, buzi, buzi, choś siosię ;)
potem chwila bajkowego relaksu i spać ;)
gdzieś w granicach północy, żeby nie za wcześnie :P
dobranoc!






















superowo! jeszcze zostały boczne ściany do ozdobienia. może obrazy? :)
OdpowiedzUsuń