Wyczekany, pierwszy który skończyliśmy
to pokoik naszej maleńkiej, najukochańszej łobuziary <3
Wygląda tak, jak chciałam ;)
Bałam się, że może nie wyglądać tak, jak Ona by tego chciała,
ale reakcja naszej Córeczki też była przeżyciem <3
Całowała, dziękowała, przytulała, zapraszała dziadka i babcię, pokazywała...
ojjjj to było piękne...
To wszystko, co robiłam w międzyczasie jest też w pokoiku ;)
Część trzeba dokończyć, ale cieszę się, że wyszedł takim jakim miał być ;)
w całości, toż muszę się pochwalić ;)
Wiem, że są zwolennicy kolorowych, pstrokatych pokoików dziecięcych,
natomiast ja uważam, że dodatki, misie, klocki i inne zabaweczki swoją obecnością
kolorują każdy pokoik ;)
i T. nie wiedziała od czego zacząć ;)
Doczekaliśmy się i tak jak pisałam, chwalę się, cośmy narobili :D
A to moja coraz większa łobuziara dziś <3
Kocham coraz bardziej <3















Przepiękny Wam wyszedł ten pokoik,marzenie!jakby Taszulek szukała współlokatora,to daj znać ;) jest genialnie,i podzielam Twoje zdanie na temat pstrokacizny,to,co stworzyliście jest po prostu genialne od początku do końca! życzę,aby był miejscem najpiękniejszych wspomnień z dzieciństwa! niech się Taszce dobrze mieszka ;)
OdpowiedzUsuńbardzo dziekuje za mile slowa ;) współlokator niedlugi też pojawi się na świecie ;) ale póki co będzie mieszkał z mamusią ;)
UsuńPięknie!!!! A skąd ta boska kuchnia?
OdpowiedzUsuńdziękuję :) a kuchnia zbudowana przez Taszulkową mamę ;)
UsuńBosko! Bardzo podobaja mi się serduszka ze zdjęciem T. Czy to tez własnoręczne dzieło czy mozna gdzieś kupić takie cudo :) jestem na etapie upiększania pokoju mojego trzy miesięcznego synka i bardzo bym chciała cos takiego mieć :P
OdpowiedzUsuńto z kolei prezent ale również własnoręcznie robiony :)
Usuń