sowek nigdy nie ma za wiele
byly na torcie, na dekoracjach,
sa wsrod zabawek, na kocyku, na bluzeczkach, na spodenkach,
a teraz...
zasiadly na drzewie ;)
w zasadzie na scianie..
jeszcze niedokonczone, ale czesc z nich juz jest na galeziach
zaczelysmy od kwiatkow
N. jak zwykle bardzo pomocna,
mamusi podawala,
przeklejala - wiadomo - po swojemu,
wkoncu to Jej kacik ;)
chcialysmy drzewo namalowac,
ale ze czasu ciagle brakuje, poszlysmy troszke na latwizne
i kleilysmy...
i po kompromisie pokazemy to co stworzylysmy do teraz,
kolory lekko niepodobne, ale ksztalty jak najbardziej ;)
cala kacik natomiast dopiero jak sie ukonczy ;)
aktualizacja 26.02.2013 22:55
w zasadzie scianka malej T. jest juz gotowa,
wyszlo inaczej niz myslalam,
ale malutkiej sie bez watpienia bardzo podoba
ciagle na sciance cos glaszcze i pokazuje ;)
koncowy efekt ponizej:
i z mebelkami, ktore poniekad zaslaniaja,
ale ze fotel w ciaglym ruchu...
wiec i calosc sie czesto odslania ;)
nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec!





