czwartek, 30 stycznia 2014

konik


Dwa dni wolne <3

Pierwszy poświęcony na sprzątanie tego, co już trzeba było sprzątnąć...

Drugi na kończenie tego, co zaczęłam pierwszego dnia

czyli sprzątania, prania, wieszania, ściągania ciąg dalszy...

i na odprężenie - patrz - szycie ;)

To poszyłam, wkońcu już daaaawno tego nie robiłam :(

Ale przedtem

pędźcie do Biedroneczki po fajowe plastociasto :D


i tak sobie zaczęłyśmy lepić:











małpka, przypomina mi raczej Teletubisia...


tu wszyscy razem:




następne buziaczki:


a jak trochę odstały, to najlepsza zabawa:

pies całuje kota


"ciałuj, lozumieś":


"ściekaj pesek":

 

potem mama zabrała się za szycie:

 


 

i konia uszyła:



 



a jutro z rańca zobaczy go T., bo już słodko spała <3


Dobranoc!

* * *

aktualizacja 03.02.2014 19:15:

Tak zareagowała kiedy otworzyła oczęta <3

zeszła, krzyknęła konik!, zgarnęła konika i poszła się z nim położyć ;)



Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie moga być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie czy edycję!
All photos are copyrighted material and may not be used without expressed written permission. Photos may not be copied, used or reproduced!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz