niedziela, 27 lipca 2014

czwartek, 10 lipca 2014

kocyk

 
Najdłużej szyty kocyk ever ;)
 
Miał być kremowo - szary - z lawendowymi wszywkami.

Najpierw brak minky... szukanie, odcień piękny, bo ivory <3

Potem kiermasz...

potem szycie i co?

Sowy wysłali odwrotnie skrojone niż powinny :/

i co tu zrobić?!

przecież nie mordki w bok - byłoby nieładnie :(

Kombinowałam dużo, żeby nie zawieść

i kładłam, przymierzałam, żeby za szybko nie uciąć, pytałam czy się podoba.

Troszkę przerażona, bo decyzje pozostawiono mnie.
 
Co oczywiście lubię w przypadku szycia -

ale wiadomo, że dopóki gotowy nie jest, może moja "wizja" kocyka 

wcale innej osobie nie przypaść do gustu :(

No to kroje, szyję, szyję na odwrót:


a potem poszło już zdecydowanie lepiej,

minky się przesuwał pospinany na milion szpilek

no nic - wkońcu dotrwałam do końca i powstał :)

Cieszę się, bo wyszedł tak jak chciałam 

i co najważniejsze usłyszałam piękne słowa na jego widok <3

Efekt końcowy wypadł tak:
 









 
Liliankowy kocyk :)



Wszystkie zdjęcia i produkty są naszą własnością i nie moga być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie czy edycję!
All photos and products are copyrighted material and may not be used without expressed written permission. Photos may not be copied, used or reproduced!


niedziela, 6 lipca 2014

Kiermasz Mummy's handmade


Pierwszy raz wybrałam się na kiermasz jako wystawca...

pierwszy i nie ostatni, bo Taszka większa to i na więcej pozwala ;)

Choć pierwsze zdanie, kiedy do mnie przyjechała było:

"Mamusiu ziośtawiłaś mnie i poszałaś sobie"

Straszne to, aż serce pęka...

Taka słodka czorcina moja <3

Cały tydzień przygotowywałam się na ten kiermasz...

Niektórzy robią to miesiącami, ja czasu miałam niewiele...

baaaardzo krótki tydzień, doba za krótka, noc za krótka

ale ile w tym przyjemności i satysfakcji <3

Poszyłam, 

na maszynie i dużo ręcznie

pozapinałam taką ilość nap imadłem, strasznie dużą ilość

Ale z efektu byłam bardzo zadowolona!

Wiele rzeczy pokazywałam na fp już wcześniej, ale były też nowości...

nowości te, które do tej pory szyłam tylko dla Taszulka mojego.

Tak właśnie w jednym poście pozbieram to, co przygotowałam.


środa, 18 czerwca 2014

'cause i'm happy


Ostatnio brakuje mi czasu na wszystko...

niemalże zapomniałam jak posty dodawać :P

remont pochłania 3/4 dnia choć przecież nie ja go robie...

wkońcu nie umiem ;)

hmmmm ale nie powiem - lubie :)

plytki, listwy, śrubki, gwoździe, farby, deski, młotki itp.

Taszka też zdecydowanie baaaardzo lubi: