sobota, 15 lutego 2014

Misiaki


Ostatnimi czasy czepiają się nas choróbska.... ehhhhhh

Co zrobić...
pozostaje leczyć!

Tak leczyłam się, na tyle, na ile można z maluszkiem. 

Co dobre to to, że malutka zdrowa jak rydz!

A powaliło mnie to grypsko, prosto do łóżka...

 nie narzekam, bo poleżeć lubię, ale nie w takim stanie - fuuuuuu - nie lubię!

 Zakwasy to pikuś :/

  No nic, bywa.

Zaległości nadrabiam, więc piszę, co nowego zdziałałyśmy...

Część już pokazałam:





 miś

Resztę pokażę tu, a w zasadzie te, które mamy:









Królik:


Potem słonik:


 

Łysy konik, a radość najpiękniejsza <3

- Taszko masz konika?
- Nie, mamuś, mam osioła. 
o_O




Każda reakcja mamusię baaaaardzo wzrusza <3

 <3

Spodenki:


Grzywa:


 Bluzka:


 Ogon:


Całość:


Ekipa razem:


 
Drugi od lewej niedługo nas opuści,

ale będzie, będzie ich piąteczka ;)



Tymczasem wszystkim życzymy zdrówka!




 Dobrej nocy :*
 
Wszystkie zdjęcia są naszą własnością i nie moga być użyte bez naszej pisemnej zgody. Nie wyrażamy zgody na ich kopiowanie, rozpowszechnianie czy edycję!
All photos are copyrighted material and may not be used without expressed written permission. Photos may not be copied, used or reproduced!
 
 


2 komentarze: