niedziela, 10 lutego 2013

blizniacze sowki ;)

jakis czas temu pisalam o tym, ze powstana kolejne dziewczece soweczki...

i powoli sie tworza, w zasadzie jedna jest juz gotowa

ale...

nie obylo sie bez przeszkod, 

przede wszystkim mojego ostrego zapalenia gornych drog oddechowych

hmmmm nie pierwszy ale mam nadzieje ze juz ostatni raz!

a sio z mojego domu!

...antybiotyk, ogolne oslabienie, ogien w gardelku, powiekszone wezly, a nad ranem glos niczym nie przypominajacy kobiecego tonu ;p 

pani z rejestracji nie wierzyla chyba ze to ja kobieta - probuje zarejestrowac siebie - kobiete, a nie moj maz probuje zarejestrowac zone ;)

na szczescie ten najgorszy moment nieustajacego lezenia w lozku, lekow i przede wszystkim tego ze nie moglam porzadnie ucalowac mojej malutkiej N. juz minal i powolutku wracam do zdrowia ;)

mua mua mua sciskam i caluje az ode mnie ucieka ;)

i oczywiscie szyje,

szyje sowki, dwie, identyczne mam nadzieje, bo dla blizniaczek

Zuzi i Poli

ta dla Poluni powstala pierwsza i jest juz gotowa:






 a tak wyglada w calosci:
 

***
no i udalo sie zakonczyc druga soweczke

dla Zuzi (jeden maly szczegol ;p):


a efekt koncowy wyglada tak:




jeszcze tylko zapakowac i do rąk Mamusi :)


nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz