***
dzis w odwiedzinach najpierw u Aneczki, potem u Juleczki
One sa jeszcze takie malusie, N. przy Nich jest juz naprawde duuuuuza ;)
ale jednak nadal malenka <3
pogoda okropna, wychodzic sie nie chce,
na spacer specjalnie sie nie pcham...
bardzo tego nie lubie! oj bardzo!
wiosno czekamy z utesknieniem ;)
a dla Juleczki zrobilam juz dawno temu pieluszkowy trzykolowy rowerek
i wkoncu trafil do malutkiej :D
a oto i on:
a ze chcialam zeby byl najpiekniejszy, bo dla naszej Juleczki
uszylam jeszcze sensorek
mam nadzieje ze sie Rodzicom podoba i Juleczce tez ;)
* * *
a przy okazji sensorkow jeszcze dla mojej ulubionej Antosi:
ktora potrzebuje kazdego grosika zeby moc kiedys stanac na wlasnych nozkach,
sensorek (podusia) na licytacje
i Ty mozesz pomoc!
nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz