Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekodzielo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekodzielo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 marca 2013

miauuuuu

dla swojej coreczki zrobilabym wszystko

wskoczylabym w ogien a nawet zjadlabym...

no niewiem buraczki, owoce morza, czosnek, zupe pomidorowa, uszka, (bleeee)
dlugoby tu wymieniac

/niejadek ze mnie stad menu strasznie malo rozbudowane ;)/

a ze ostatnio az Jej sie uszka trzesa na widok kotkow -

to za kotka sie wzielam i... 
gotowy!

przedstawiam, 
chyba panem Miauuu go nazwiemy, bo tak wlasnie na kotka wola ;)



a ze sloneczko piekne mielismy za oknem, to i kotek na spacer wyszedl i na mureczku zasiadl :)

ostatnio pokochałam też liski...

rysuje więc na papierze i przerzucę na Taszulkową czapę, liski boskie są <3

tymczasem milej i spokojnej nocki wszystkim Wam kochani zyczymy :*


nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec




niedziela, 10 lutego 2013

sowy tu, sowy tam...

nie wiem czemu tak mocno uwielbiam te sowy, ale faktem jest to, ze ja je naaaaprawde uwielbiam ;)

szukam sowy, szyje sowy, maluje sowy, zbieram sowy..

taka mala wielka sowomania <3

sowa na czapce, sowa na bluzce, sowa na scianie, na torcie, dekoracjach, w lozeczku, a nawet na pupie N. ;)

a dzis tak dla odmiany skonczylam szyc...

kolejna sowe :)

i ta zostaje z nami <3

dla mojej malenkiej kruszynki, dla malej T.

inna niz poprzednie, ale rownie mocno ją przytula

i dzis zrobila cos pieknego, od czego lezka kreci sie w oku i serducho szybciej bije

wdrapala sie na mamusie tak szybko, ze w zasadzie pomyslalam - hmmmm zapewne mnie ugryzie... co niestety czasami Jej sie zdarza kiedy ząbkuje... 
a teraz zdecydowanie zabkuje - poczwornie - czworkami

no wiec zblizyla usteczka i dala mi cudnego buziaczka <3 

takiego z 'cmoknieciem' ;p heh 
z 'dzwiekiem' mijajacym sie troszke w czasie z cala sytuacja ale nadal przeslodko <3

nie wiem ile mialo to wspolnego z dzisiejsza sowka, bo coraz czesciej tak cudnie buziuje,
ale wmawiam sobie, ze jednak mialo ;)

a dzisiejsza sówka wyglada tak:








nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec








blizniacze sowki ;)

jakis czas temu pisalam o tym, ze powstana kolejne dziewczece soweczki...

i powoli sie tworza, w zasadzie jedna jest juz gotowa

ale...

nie obylo sie bez przeszkod, 

przede wszystkim mojego ostrego zapalenia gornych drog oddechowych

hmmmm nie pierwszy ale mam nadzieje ze juz ostatni raz!

a sio z mojego domu!

...antybiotyk, ogolne oslabienie, ogien w gardelku, powiekszone wezly, a nad ranem glos niczym nie przypominajacy kobiecego tonu ;p 

pani z rejestracji nie wierzyla chyba ze to ja kobieta - probuje zarejestrowac siebie - kobiete, a nie moj maz probuje zarejestrowac zone ;)

na szczescie ten najgorszy moment nieustajacego lezenia w lozku, lekow i przede wszystkim tego ze nie moglam porzadnie ucalowac mojej malutkiej N. juz minal i powolutku wracam do zdrowia ;)

mua mua mua sciskam i caluje az ode mnie ucieka ;)

i oczywiscie szyje,

szyje sowki, dwie, identyczne mam nadzieje, bo dla blizniaczek

Zuzi i Poli

ta dla Poluni powstala pierwsza i jest juz gotowa:






 a tak wyglada w calosci:
 

***
no i udalo sie zakonczyc druga soweczke

dla Zuzi (jeden maly szczegol ;p):


a efekt koncowy wyglada tak:




jeszcze tylko zapakowac i do rąk Mamusi :)


nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec




sobota, 2 lutego 2013

trzykołowiec i sensorki ;)

***

dzis w odwiedzinach najpierw u Aneczki, potem u Juleczki

One sa jeszcze takie malusie, N. przy Nich jest juz naprawde duuuuuza ;)

ale jednak nadal malenka <3

pogoda okropna, wychodzic sie nie chce, 
na spacer specjalnie sie nie pcham...

bardzo tego nie lubie! oj bardzo!

wiosno czekamy z utesknieniem ;)

a dla Juleczki zrobilam juz dawno temu pieluszkowy trzykolowy rowerek

i wkoncu trafil do malutkiej :D

a oto i on:






a ze chcialam zeby byl najpiekniejszy, bo dla naszej Juleczki

uszylam jeszcze sensorek


mam nadzieje ze sie Rodzicom podoba i Juleczce tez ;)

* * *

a przy okazji sensorkow jeszcze dla mojej ulubionej Antosi:



 ktora potrzebuje kazdego grosika zeby moc kiedys stanac na wlasnych nozkach, 
sensorek (podusia) na licytacje








i Ty mozesz pomoc!



nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec

wtorek, 29 stycznia 2013

pracowity dzien wolny ;)

dzis urodzila sie malenka kuzynowa Juleczka, na ktora czekalismy i czekalismy, i jest ;)

nieprzygotowana jestem chyba, bo dopiero dzis zaczelam szykowac niespodzianke na powrot Juleczki do domu.. mam nadzieje ze zdaze ;)

rece odpadaja ale maja troszku sily na pisanie ;)

ale zaczne od tego od czego zaczelam dzien, dzien wolny od pracy a jednak pelen pracy...

kolejny pampersowy wozeczek :D

z malym pomocnikiem szlo zdecydowanie szybciej ;)


pampersy przyszykowala


to i wozek gotowy ;)



 


z nasza ulubiona soweczka naturalnie ;)



pozostale wozeczki tutaj:

http://tasz-ka.blogspot.com/2013/01/pieluszkowe-wozki.html


i drzazga w rece, okropnie boli a i lewa reka od paru dni nie w pelni sprawna...

a do tego wszystkiego rozpoczal sie niedawno ten etap mamusinego zycia, 
 w ktorym trzeba biegac za uciekajacym dzieckiem

do niedawna nie bylo jeszcze tak ciezko, pelzajac czy raczkujac daleko nie zaszla a teraz... 
ło matko ;P

wszystko w biegu ;)

ale ten widok <3 ahhhhhhh cudowny! 

<3 <3 <3

a i dotarly wczoraj rajtuzki :)!


prawda, ze fajne? :>

mamy jeszcze dwie pary, w tym jedne sowkowe, zeby nie bylo ;D

 i kolejne:


/ a przy okazji maly nieporzadek ;) /

no i sówka na pupulce ;)

tadam:



* * *

i o czym pisalam?

tak wozeczek gotowy!

a po wozeczku, czas na Juleczke

i dzis z deczka wymieklam, ale polowa juz za mna

efekt jest taki




* * *



* *



*





a nie pokaze, bo jeszcze mamusia przypadkiem zobaczy... ;)

pokaze pozniej, jak wroca do domciu :)

GRATULUJEMY KOCHANEJ MAMCI <3



cdn.


*****************************


i nastapil ;)

Juleczka juz w domciu <3

a przywitalismy Ja i Mamusie w ten sposob, mam nadzieje ze sie podoba:







nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec








niedziela, 20 stycznia 2013

a na glowce...


tutaj krociutko, jednym zdjeciem...

N. w hand-made'owej opasce:






nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec



serca, gwiazdy...

tak sie zlozylo, ze na zeszloroczne Swieta Bozego Narodzenia kupilismy wieksza choinke niz dotad...

malo tego - okazalo sie tez, ze ozdobek na nia mamy zdecydowanie za malo wiec trzeba bylo dzialac i to szybko, bo choinka rozstawiona dzien przed Wigilia...

i w ten oto sposob powstaly serca, serca na choike, a razem z nimi gwiazdeczki, bo prosil moj Maz :D potem wykorzystalam je w zupelnie innym miejscu ;) nizej zobaczycie gdzie :)

nie liczac tych, na ktorych znalazly sie wylacznie swiateczne tasiemki - te niestety trafily do pudelka prosto na strych


kocyk i podusia

zanim dostalam maszyne do szycia ogladalam wiele kocykow patchworkowych i bylam nimi zafascynowana

niestety uszycie takiego kocyka wlasnymi rekoma...  ajc to byloby dopiero wyzwanie

tak sie jednak zlozylo ze moja mamusia kupila mi maszyne do szycia, chyba juz wszyscy mieli dosc nocnych maratonow szycia, nie pomysleli natomiast ze szycie reczne jest znacznie cichsze niz maszynowe zwlaszcza noca ;)

nie, nie, nie jestem taka wredna ;)  nie szyje maszyna po nocach ;)

wracajac do patchworku - moze sprobowac?

czemu nie..

linijka, olowek, ekierka...  przydaly sie komplety jeszcze z mojej ulubionej matematyki

do tego nozyce, zelazko, maszyna, igly, nici... jeny ile tego bylo ;)

no to ruszylam... ale w dzien, co latwe nie bylo bo coreczka pierwsza na skrawkach siedziala i mamusi poukladac po swojemu probowala ;p

pozszywalam, ponacinalam, poprasowalam i powstal :)

a razem z nim kociaczkowa podusia ;)







nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec



sowomania ;)


sowy, ahhhhhh te sowy ;)

lubie bardzo, wrecz uwielbiam <3

i chyba ta miloscia zarazilam N. poniewaz na kazda nowa reaguje tak cudnie...az rosne ;)

pierwsza uszylam oczywiscie dla najwiekszego szkrabka pod sloncem!

wygladala, a wlasciwie wyglada tak:



potem kolejna dla Zuzi:




i dalej nastepna dla Juleczki:




a za nia dwie kolejne dla blizniat Majki i Adasia:
(wpominalam juz o sowomanii tutaj:  http://tasz-ka.blogspot.com/2013/01/pieluszkowe-wozki.html, i tu wlasnie sowki uszylam do wozeczka)




chyba dlatego, że je tak kocham ich szycie sprawia mi najwiecej satysfakcji ;)
ktos chetny? prosze bardzo ;)

obecnie powstaja dwie kolejne dla trzech mezczyzn ;) i nastepne dwie dla dwoch kobietek ;)

na razie hmmm...

trzy dla chlopcow:






N. chciala zareklamowac i obejrzec czy dobrze ;)


Ocenila i obie zapakowane oddala, tak wygladaja:


Trzecia natomiast trafila do pieluszkowego wozeczka:





*******************************************************************************


a i sowa motywem przewodnim roczku N. byla <3

i dekoracje:










i piękny torcik:







dziekujemy Natalka <3

***

a i też w sówce na koniec 'wystapila' ;)



tak wlasnie wyglada moja roczna coreczka <3 w dniu swoich pierwszych urodzin!



nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec