kolejne dni wolne intensywnie spedzone
a ze trafily sie dwa pod rzad <marzenie>
dokonczylysmy wiele zaleglosci,
w zasadzie... jeszcze nadrabiamy...
a i powstaly nowe pomysly ;)
i tak jednym z nich, zaczerpnietym od przyjaciolki jest:
okladka na ksiazeczke zdrowia
ta nalezy do T.
i zeby nie bylo, oczywiscie jest sowa <3
kolejna napewno powedruje do Anusi :)
również sowia czapeczka, żeby nie było Taszkowa jest:
a i spiacy lisek <3 zakochalam sie...
również sowia czapeczka, żeby nie było Taszkowa jest:
a i spiacy lisek <3 zakochalam sie...
zaraz za ksiazeczka i czapeczkami - pieluszkowe prezenty:
/wiecej zdjec wkrotce/
do tego dokonczylam misia widzianego gdzies w sieci..
ale poszarpanego przez maszyne do szycia..
ktory zasiadl na tablicy:
ale poszarpanego przez maszyne do szycia..
ktory zasiadl na tablicy:
dzis tez skonczona poducha:
a zaraz za nia powstanie kocyk,
dzis skonczylam przygotowywac materialy,
jutro zabiore sie za szycie:
jest jeszcze wiecej gotowych handmade'ow
ale pokazac ich jeszcze nie moge ;)
a tymczasem kilka zdjec naszego bąbelka
\
u taty najlepiej:
i kiteczki:
wiec do nastepnego poscika :*
nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz