piątek, 1 marca 2013

miauuuuu

dla swojej coreczki zrobilabym wszystko

wskoczylabym w ogien a nawet zjadlabym...

no niewiem buraczki, owoce morza, czosnek, zupe pomidorowa, uszka, (bleeee)
dlugoby tu wymieniac

/niejadek ze mnie stad menu strasznie malo rozbudowane ;)/

a ze ostatnio az Jej sie uszka trzesa na widok kotkow -

to za kotka sie wzielam i... 
gotowy!

przedstawiam, 
chyba panem Miauuu go nazwiemy, bo tak wlasnie na kotka wola ;)



a ze sloneczko piekne mielismy za oknem, to i kotek na spacer wyszedl i na mureczku zasiadl :)

ostatnio pokochałam też liski...

rysuje więc na papierze i przerzucę na Taszulkową czapę, liski boskie są <3

tymczasem milej i spokojnej nocki wszystkim Wam kochani zyczymy :*


nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz