sowy, ahhhhhh te sowy ;)
lubie bardzo, wrecz uwielbiam <3
i chyba ta miloscia zarazilam N. poniewaz na kazda nowa reaguje tak cudnie...az rosne ;)
pierwsza uszylam oczywiscie dla najwiekszego szkrabka pod sloncem!
wygladala, a wlasciwie wyglada tak:
potem kolejna dla Zuzi:
i dalej nastepna dla Juleczki:
a za nia dwie kolejne dla blizniat Majki i Adasia:
(wpominalam juz o sowomanii tutaj: http://tasz-ka.blogspot.com/2013/01/pieluszkowe-wozki.html, i tu wlasnie sowki uszylam do wozeczka)
chyba dlatego, że je tak kocham ich szycie sprawia mi najwiecej satysfakcji ;)
ktos chetny? prosze bardzo ;)
obecnie powstaja dwie kolejne dla trzech mezczyzn ;) i nastepne dwie dla dwoch kobietek ;)
na razie hmmm...
trzy dla chlopcow:
N. chciala zareklamowac i obejrzec czy dobrze ;)
Ocenila i obie zapakowane oddala, tak wygladaja:
Trzecia natomiast trafila do pieluszkowego wozeczka:
*******************************************************************************
a i sowa motywem przewodnim roczku N. byla <3
i dekoracje:
dziekujemy Natalka <3
a i też w sówce na koniec 'wystapila' ;)
tak wlasnie wyglada moja roczna coreczka <3 w dniu swoich pierwszych urodzin!
nie zgadzam sie na kopiowanie, wykorzystywanie i jakiekolwiek przetwarzanie moich zdjec







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz